Jak to jest ogolnie z tym podrozowaniem?

Jakie jest twoje hobby? Czesto to pytanie widzimy w CV lub w ankiecie. Ludzie czesto odpowiadaja – podroze. Ale o jakie podrozowanie tak na prawde chodzi? Wyjazd na wakacje to nie podrozowanie, urlop w zamknietym kurorcie hotelowym na Teneryfie, to tez nie podrozowanie. Ludzie czesto myla odpoczynek z podrozowaniem. Oczywiscie jedno nie wyklucza drugiego, ale czesto jedno nie idzie w parze z drugim.

Miec mozliwosci, by podrozowac to dar sam w sobie. Mozesz miec checi, ale nie miec srodkow, mozesz miec pieniadze, ale tak na prawde brak mozliwosci, by to robic. Ale nawet jesli sie ma mozliwosci to i tak konczy sie w przyczepie kempingowej, kilkadziesiat kilometrow od domu i nic nie robieniu przez dwa tygodnie. Zeby podrozowac trzeba miec pewnien sposob myslenia, pewnien typ charakteru, styl zycia. Trzeba troche byc samotnikiem albo moze nawet bardzo, chodzic swoimi sciezkami, miec chec odkrywania czegos nowego. Trzeba miec w sobie ta nute odkrywcy. Trzeba tez byc troche odwaznym, nie bac sie swiata, wiedziec jak sobie poradzic w trudnej sytuacji.

Nie ma mozliwosci, by odbyc udana podroz bez planowania. Czy jestes bogaty i zrobia to za ciebie inny, czy troche mniej bogaty i robisz to samemu, nie da sie wykorzystac czasu do maksimum, jesli sie go nie zaplanuje. Sam spedzam cale dni, a nawet tygodnie planujac i analizujac, dzien po dniu, czy nawet godzina po godzinie, jak wyjazd bedzie wygladal. Najwieksze znaczenia ma to, kiedy wyjezdza sie daleko. Sam stosuje zasade, wykorzystaj czas w danym miejscu na swiecie tak, jakbys mial juz tam nigdy nie wrocic. Biorac pod uwage ilosc miejsc na swiecie, do zobaczenia, tak moze byc. Masz jedna szanse – wykorzystaj ja! Nie daj sie niczym zaskoczyc, bo podczas podrozownia nie ma czasu na szukanie substytutow.

Podroze ucza bardziej niz niejeden uniwersytet. Oczywiscie chodzi tu o podrozowanie z elementem zwiedzania, lokalnymi wycieczkami z przewodnikami lub robieniem tego na wlasna reke. Mozesz czytac o czyms w ksiazce, ale kiedy zobaczysz to na wlasne oczy, to wszystko nabiera sensu. Jest tez element poznawania nowych ludzi, rozmowy, wymiany pogladow, dowiedzenia sie czegos nowego.

Wyjazdy kosztuja i nie ma co tego ukrywac. Koszty wyjazdu to pewnie glowny powod dlaczego niektorzy nie moga podrozowac. Jest to problem, ktorego nie da sie do konca wyeliminowac. Chyba, ze ktos wygra w lotto albo chociaz nagle zacznie wiecej zarabiac. Jednak podrozowanie w ostatnich latach bardzo stanialo. Dalekie podroze wydaja sie najbardziej ekscytujace, ale nasza Europa tez ma wiele do zaoferowania. Tani lot, tani hotel, wszystko to jest do ograniecia, wszystko zalezy od tego jak jestesmy zdeterminowani. Ludzie podrozuja tanio i ekskluzywnie, jest to jedna z tych dziedzin zycia, ktora moze byc dostosowana do mozliwosci kazdego z nas. Wiele tez zalezy od naszych priorytetow w zyciu, a raczej tego na co sie wydaje pieniadze. Podroze moga byc wypchniete z listy wydatow przez spotkania ze znajomymi, imprezy czy zakupy. To wszystko bardzo indywidualne wybory kazdego z nas.

Tolerancja, to bardzo modne teraz slowo. Czesto jest uzywane w niewlasciwy sposob, do wymuszenia pewnego zachowania albo wrecz przeciwnie, jako usprawiedliwienie dla niego. Tolerancja to brzydkie slowo, oznacza po prostu, ze cos sie “toleruje”, to jakby powiedzenie, ze nie zwraca sie na cos uwagi, dopoki nie stanie nam to na drodze. Podroze ucza czegos o wiele bardziej waznego w zyciu – akceptacji. Nie mozna sie tego nauczyc w domu czy w swoim srodowisku, ktore czesto sklada sie z ludzi i pogladow nam podobnych. Kiedy stajemy twarza w twarz z odmienna kultura, zwyczajem, kiedy osoba tam mieszkajaca tlumaczy, pokazuje nam jak cos na prawde wyglada, dlaczego to robia, po co to robia, wtedy mozemy to zrozumiec. Mozemy sie z tym nie zgodzic, mozemy to polubic, ale na pewno akceptujemy, ze to jest. Znalezienie odpowiedzi na nasze watpliwosci czy pytania u zrodla, jest niezmiernie wazne, szczegolnie w dziesiejszych czasach, gdzie postprawdy wylewaja sie z wszystkiego czego sie czlowiek nie dotknie.

Podroze z pewnoscia w jakis sposob uzalezniaja i to w sumie nie jest az takie dziwne. Wedlug naukowcow, samo planowanie podrozy, uwalnia w mozgu podobne reakcje, jak kiedy kupimy sobie prezent. Sa to na pewno pozytywne emocje, ktore w jakis sposob uzalezniaja. Jest jednak inna emocja, ktora czestwo towarzyszy podrozom, cos co stalo sie motywem przewodnim dla mnie – inspiracja. Nie umialbym pojechac do jakiegos miejsca bez czegos, co by mnie do tego zainspirowalo. Inspiracje ida pod reke z podrozowaniem na kazdym jego etapie. Cos musi zainspirowac, zeby jakies miejsce, w danym momencie, stalo sie dla nas bardziej atrakcyjne, niz jeszcze kilka miesiecy wczesniej. Szukanie konkretnych miejsc do odwiedzenia pobudza nasza wyobraznie. A co najwazniejsze, sam czas spedzony na wyjezdzie, odwiedzone miejsca, spotkani ludzie, moga nas zainspirowac do zmiany czegos w naszym zyciu, w nas samych.

Wspomnienia to rzecz najcenniejsza, ktora zostanie z nami na zawsze. To co bedzie tkwilo w naszej pamieci, nikt nam nie zabierze. Emocje, przezycia, interakcje z innymi, zmienia nas i nasz sposob patrzenia na swiat. I mam nadzieje, ze w jakis minimalny sposob zmieniaja nas na plus.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s